A teraz kilka słów o sprawcach tegorocznego zamieszania 


Memoriał Jana Strzeleckiego to impreza organizowana przez wolontariuszy z
Klub Wysokogórski Kraków, a także wieloletnich przyjaciół i sympatyków, wspieranych przez dobre dusze z
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe - TOPR,
Polski Związek Alpinizmu,
Tatrzański Park Narodowy,
PKL Kasprowy Wierch,
Schronisko Roztoka,
Pięć Stawów oraz Sponsorów.
Przygotowanie zawodów to wiele godzin pracy powierzonej w ręce zapaleńców, którzy starają się podtrzymać 37-letnią tradycję Memoriału i mimo przeciwności losu nie pozwalają, aby zniknął on z kalendarza imprez sportowo-towarzyskich. I właśnie im chcemy poświęcić ten post.
Ścisły zespół operacyjny zawodów to małe grono:
-> Jacek, który spina całość imprezy i wraz z Eweliną trzyma w ryzach finanse,
-> Magda, nasz spec prawny, tłumacz i sędzia główny zawodów,
-> Krzysiek, Tomek i Piotrek kierownicy trasy, którzy wyznaczą ją nawet gdy zdaje się to być niemożliwe (może to uzasadnia wykorzystanie wszystkich płacht ostrzegawczych w tym roku

),
-> Darek, którego wizje podtrzymują wszystkich w dobrych nastrojach, a gdy “internety” przestają działać to jednym kliknięciem potrafi je naprawić

.
Jednak aby w dzień zawodów wszystko przebiegło bez zakłóceń, potrzebna jest zgrana i dużo większa ekipa, Ekipa Strzeleckiego! W takim razie zacznijmy od początku.
Aby móc wystartować w Memoriale, każdy zawodnik miał kontakt z naszym biurem zawodów. Najwcześniej pracę zaczęły Iza z Basią, mogliście je spotkać w piątkowe popołudnie w La Mano. Basia z Agnieszką, Magdą i Przemkiem od samego rana w sobotę kontrolowali wyposażenie techniczne zawodników przed startem, a Ania przyjmowała rzeczy do polowego depozytu, do której dołączyła Marta.
Iza z Jackiem, Magdą i Pauliną pod bacznym okiem Delegata Technicznego Tomka wystartowali zawodników i przenieśli się na metę do Maćka i Ewy. Na pierwszym punkcie niedaleko Przedniego Stawu czuwał Darek. Na wejściu do Dolinki Pustej Ania wyłapywała juniorów, aby nie zbłądzili. Przed Kozią Przełęczą Daniel z Szymonem odpowiadali za metę Jorgusia, a za przepinkę na raki Monika z Grześkiem.
Na Koziej Przełęczy regulatorem i nadzorcą był tradycyjnie Krzysztof, któremu pomagał Paweł. Krzysztof dodatkowo ładnie prezentuje się na zdjęciach

Paweł za to unikał rozgłosu.
Poniżej Koziej Przełęczy na przepince z raków na narty zawodnicy śmigali koło Tomka i Michała. Na Zmarzłym Stawie, trochę wymarzli i się nachodzili Tomek z Dominikiem. Dominik w tym roku nie dawał kar.
Przed Zawratem, gdzie zawodnicy zakładali raki swoją bazę miały Piotrki dwa. Podobno dobrze się bawili. Na Zawracie Michał zachęcał do zjazdu w stronę Wielkiego Stawu Polskiego. Widoki były wyborne!
Po drodze między Zawratem, a Wielkim Stawem Polskim pilnowali zawodników Sebastian vel Senior, nasi ojcowie założyciele Memoriału Józek i Karol oraz Szymon, Kuba i Piotrek. Przed Wielkim Stawem Polskim swój punkt miał Łukasz, a nastrój był raczej plażowy.
Łukasza bacznie obserwował Antek, a jego Krzysiek, u którego zawodnicy przepinali się do zjazdu, który kończył się na Wielkim Stawie Polskim u Karoliny.
Po trasie krążył, doglądał i wygładzał - Krzysztof, a Ewelina chodziła chyba dla samej idei chodzenia, aby zakończyć tym co najprzyjemniejsze czyli ogarnianiem faktur

.
Z doskoku przejęliśmy także kontuzjowaną Justynę, która pomogła w trudnym punkcie i chroniła dobrostan tatrzańskiej kosówki

.
Darek testował nową aplikację Szymona do pomiaru czasu, a ten moment wykorzystał Jacek, aby stać się posiadaczem najdłuższej anteny do radia

.
Nie można zapomnieć o naszych fotografach: Agnieszce, Maćku, Michale i Przemku – to dzięki Wam mamy takie fantastyczne zdjęcia, które będą cieszyć oko przez następną dekadę niepogody. Dobra robota!
Była też Ula, która zorganizowała gry i zabawy dzieciakom, Florek czyli Pan Excelek i Mateusz, który układał trasę i jeszcze miał siły na start w zawodach, aby finalnie złamać nartę



.
Nie można nie wspomnieć o Karolinie B. naszej łączniczce na Słowacji, która przejęła zadanie kontaktu ze słowackimi zawodnikami oraz Klarze autorce pięknego planktu, komina, opaski i i koszulki

.
I tak uzbierało się nas 49 wolontariuszy, a jak dodamy bezcennych dla nas ratowników wolontariuszy z obstawy TOPR: Kasię, Krzyśka koordynatora obstawy, Roberta, Adama, Tomka, Marka, Mateusza, Filipa, Szczepana, Andrzeja, Mariusza, dwóch Maćków i Przemka to robi się już ponad 60 osób. W tym miejscu jeszcze raz serdecznie Wam dziękujemy!
Pewnie nie wymieniliśmy wszystkich naszych przyjaciół za co przepraszamy, ale Wy wiecie, że bez Was nie dalibyśmy rady



.
Wszystkim jeszcze raz, serdecznie dziękujemy i życzymy, aby ta fantastyczna energia nigdy nas nie opuściła, a radość i frajda, ze wspólnego działania przekładały się na kolejne edycje Memoriału!
A jeśli pytacie czy nadal nam się chce to robić - mamy dla Was tylko jedną odpowiedź – kolejną edycję już zaczęliśmy planować na sobotniej imprezie po zakończeniu tegorocznych zawodów



.
Po prostu “We are the champions - my friends”
Jacek i Ewelina
Małopolska ASTOR Plantpol Black Diamond Karpos Movement Skis Power Canvas Polar Projekt zrealizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego
... Zobacz więcejZobacz mniej
3 dni temu
Jak tradycja to tradycja! Co może powstać z pięknego plakatu 37. Memoriału Jana Strzeleckiego w narciarstwie wysokogórskim? Piękna koszulka!
Projekt przygotowała niezastąpiona Klara z
Unikartki - artystyczne kartki na zamówienie, której gorąco dziękujemy! My się zachwycamy i mamy nadzieję, że Wam także spodoba się ten projekt.
Koszulki, w pierwszej kolejności, trafią do naszych wolontariuszy oraz sponsorów w ramach podziękowania za wsparcie w organizacji zawodów



Natomiast od kwietnia, na stronie
powercanvas.pl/pl/459-kolekcja-memorialu-jana-strzeleckiego będą dostępne dla wszystkich! Podpowiadamy, że bony ufundowane przez
Power Canvas , które trafiły do części laureatów naszych zawodów, można wymienić na tegoroczna koszulkę

Dodatkowo do sprzedaży trafi także nasz tegoroczny komin i opaska

Można się wystroić!
Ekipa Strzeleckiego
... Zobacz więcejZobacz mniej
1 tydzień temu
Podczas zawodów nie zapomnieliśmy o naszych najmłodszych, oni także mieli swoje atrakcje! Ula Zimny zorganizowała pierwszą lekcję na nartach oraz grę terenową z elementami nauki użycia mapy. Były także drobne upominki dla naszych młodych adeptów. Dziękujemy serdecznie Ula Zimny !
W tym miejscu chcemy także podziękować
Schronisko Roztoka. Jest to nasza ulubiona baza zawodów

Miejsce gościnne, ciepłe, gdzie każdy czuję się jak u siebie. Moglibyśmy długo chwalić, ale po prostu wpadajcie do
Schronisko Roztoka i cieszcie się tym miejscem i zupą borowikową!
P.S.
Schronisko Roztoka ufundowało także vouchery (na dowolną usługę), które znalazły się w nagrodach dla zawodników! Bardzo dziękujemy!
Schronisko Roztoka Sekcja Narciarstwa Wysokogórskiego KW Kraków Klub Wysokogórski Kraków Polski Związek Alpinizmu Małopolska Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego
... Zobacz więcejZobacz mniej
3 tygodni temu